Cisza. Potem modlitwa i śpiew, a w centrum Miłosierny Bóg, który wyciąga ramiona, by przyjąć z powrotem każdego, kto zbłądził.
Drugi wieczór na szlaku ŁPPM to czas spowiedzi, refleksji, wzruszeń i radości, która rozpromienia serca i twarze po spowiedzi.
Do tej przystąpiła rzesza pielgrzymów, którzy - przed Najświętszym Sakramentem, ukrytym w 1,5-metrowej monstrancji, przywiezionej z Domu Modlitwy i Formacji w Łowiczu - zrobili rachunek sumienia.
Zgodnie z sugestią ks. Kamila Goca, usłyszaną w czasie konferencji, dziękowali też za to, co dobre i piękne w ich życiu, by dostrzec, co jeszcze można poprawić.

Wieczór prowadził ks. Jarosław Łękarski - ojciec duchowny ŁPPM oraz Grupa Aniołów Stróżów czyli służb ŁPPM.

W modlitwie pielgrzymom, ich rodzinom, które dojechały na spotkanie i mieszkańcom, towarzyszył bp Andrzej F. Dziuba, który na zakończenie prosił, by ta "święta noc" nie straciła mocy wraz z nadejściem poranka.
Noc wyjątkowa, co potwierdzają pątnicy.









