Radość, wzruszenie, szczęście, tęsknota, nadzieja na owoce pielgrzymowania - to wszystko złożyliśmy u stóp Jezusa w czasie Apelu w Rędzinach.
Od lat spotkanie w kościele św. Otylii w Rędzinach to dla pątników znak, że pielgrzymka dobiega końca. Ostatni wspólny apel to czas dziękczynienia za wędrówkę, wszystko to, co dokonało się na szlaku, ale także pokładanie nadziei w Panu, że nasz trud przyniesie owoce.
Do modlitwy z pielgrzymami dołączył bp Wojciech Osial, który nie krył radości z ponownego spotkania na pątniczym szlaku, ale też dumy, że w tym roku w ŁPPM udział wzięło ponad 1 000 osób.
Wszystkim razem i każdemu z osobna dziękował za obecność, modlitwę i tworzenie wspólnoty Pielgrzymki Łowickiej.

Podziękowania płynęły także od ks. Jacka Zielińskiego - przewodnika ŁPPM, który przedstawił wszystkie grupy - na czele z ich przewodnikami, porządkowymi, bazowymi, medycznymi i muzycznymi; podkreślał udział całych rodzin, młodych pielgrzymów i tych, którzy - mimo wieku - nie ustają w wędrowaniu.
Nie zapomniał także o partnerach, sponsorach, darczyńcach i przyjaciołach pielgrzymki, bez których wsparcia, wielu rzeczy nie udałoby się zorganizować.

Wszelkie podziękowania, ale i prośby złożyliśmy w cichej modlitwie przed Najświętszym Sakramencie. To był ważny moment naszego apelu, bo choć radość i śpiew są znakiem rozpoznawczym ŁPPM, to cisza, zaduma i spojrzenie "twarzą w twarz" z Przenajświętszym są tym, z czego później rodzi się szczęście.

Jako pielgrzymi doskonale wiemy, że sen jest ważny, ale po apelu w Rędzinach nieprędko udaliśmy się do namiotów i naszych noclegów 🙂 Uwielbieniu przed kościołem towarzyszyły zdjęcia na ściance, które możecie znaleźć na naszym profilu FB.








